© adobestock
Prasowanie jest jedną z tych czynności, o których myślimy z niechęcią. Niesłusznie, bo gdy się bliżej przyjrzeć, niesie ono ze sobą wiele korzyści. Schludny wygląd to tylko jedna z nich.
Prasowanie to jedna z tych prac domowych, które zdają się nie mieć końca. Sterty bluzek, koszul, spodni czy spódnic, które trzeba uprasować, pojawiają się w domu średnio dwa razy w tygodniu. Nawet jeśli staramy się kupować ubrania z niegniotących się materiałów, czasem po prostu musimy coś uprasować. Gładki i czysty ubiór to podstawa dobrej prezencji, a nierzadko sam charakter pracy wymusza na nas ubieranie się w określony sposób. Chcąc czy nie chcąc – sięgamy po żelazko, zmuszając się do tego monotonnego zajęcia. Niesłusznie!
Prasowanie można sobie uprzyjemnić. Nie wymaga ono od nas wysiłku intelektualnego, nic więc nie stoi na przeszkodzie, by wykorzystać ten czas na dodatkowe czynności. To idealny moment na wysłuchanie audiobooka, nagranie długiej wiadomości głosowej dla dawno niewidzianej przyjaciółki, rozmowę telefoniczną lub przez wideo-komunikator (obowiązkowy zestaw głośnomówiący lub słuchawki), a nawet na oglądanie zaległych odcinków ulubionego serialu, o ile dysponujemy odrobiną podzielności uwagi.
Półki w dziale z żelazkami uginają się od różnych modeli. Czasem, kiedy nie wiemy, które wybrać i wychodzimy z założenia, że urządzenia niewiele różnią się od siebie, wybieramy pierwsze z brzegu. To błąd. Cena również nie musi być wyznacznikiem jakości żelazka. Niekoniecznie też trzeba sugerować się marką. Tanie żelazko mniej popularnej firmy może być jakościowo lepsze niż droższe od topowego producenta. Dlatego, zanim dokonamy wyboru, najważniejsze jest, by przyjrzeć się bliżej parametrom modelu. Warto najpierw przemyśleć, do jakich materiałów najczęściej będziemy używać żelazka. Jeśli w naszej szafie dominują bawełniane podkoszulki, nie będziemy potrzebować specjalistycznego żelazka do prasowania pończoch. I odwrotnie, jeśli naszą ulubioną tkaniną jest jedwab, warto poszukać takiego, by bez trudu rozprasowało trudne zagniecenia, o które na jedwabnych tkaninach nietrudno.
Kolor żelazka jest ostatnim kryterium, na jakie powinniśmy zwracać uwagę, choć esteci na pewno będą chcieli, by pasowało do deski do prasowania. Zamiast tego przyjrzyjmy się:
- stopie żelazka – ceramiczna stopa z funkcją samooczyszczania to dla nas gwarancja, że nasze ubrania nie pobrudzą się podczas prasowania.
- termostatowi – to, potocznie mówiąc: pokrętło od temperatury. Powinno być czytelnie oznaczone, tak by w łatwy sposób dopasować temperaturę do prasowanych tkanin. W dobrym żelazku jest wyraźnie oznaczona wysokość temperatury, przy której można używać nawilżacza.
- uchwytowi – gumowany uchwyt pozwala na pewniejsze trzymanie żelazka. Nie ma ryzyka, że wyślizgnie się z dłoni podczas prasowania.
- nawilżaczowi – dobre żelazko posiada funkcję nawilżacza, czyli prasowania na mokro. Znacznie ułatwia to prasowanie opornych tkanin. Warto zwrócić uwagę na moc wyrzutu pary. Istotne jest także, czy żelazko pozwala na dodatkowy wyrzut pary przy naprawdę trudnych zagnieceniach.
- automatycznemu wyłącznikowi – dobre żelazko wyłączy się, gdy przez określony czas będzie spoczywało w bezruchu, zarówno w pozycji pionowej, jak i poziomej. Ten swoisty system zapobiegnie nieszczęściu. Obowiązkowo kupmy takie żelazko, jeśli wiemy, że zdarzają nam się chwile rozkojarzenia.
- lampce kontrolnej – bez czytelnej informacji o stanie nagrzania żelazka używanie go będzie bardzo niekomfortowe.
- wadze żelazka – to istotne, jeśli z jakiegoś powodu nie możemy podnosić zbyt ciężkich przedmiotów. Waga jest ważna także wtedy, gdy dużo podróżujemy i wozimy żelazko ze sobą. W takiej sytuacji lepiej wybrać lekką wersję turystyczną.
Więcej na temat wyboru idealnego żelazka można przeczytać na stronie producenta żelazek eldom.eu.
Zaloguj się Logowanie