W którym banku najkorzystniej wybrać kredyt z dopłatą?
Czy program „Rodzina na swoim” rzeczywiście nas odciąża finansowo? To zależy od banku, w którym zaciągniemy kredyt, a różnice są rażące. Teoretycznie dzięki dopłatom w okresie pierwszych 8 lat, kwota całkowita do spłacenia powinna być niższa niż w przypadku kredytu bez dopłaty o około 70 tyś. zł. Większość banków stosuje się do tej zależności, jednak nie każdy.
„Założeniem programu Rodzina na Swoim jest finansowe odciążenie kredytobiorcy. W praktyce często założenie to jest pomijane przez banki, które same chcą na tym skorzystać. Bywa i tak, że korzyści banku przerastają kwotę dofinansowania przez rząd.” – dodaje Kuba Kwiatkowski.
Dzięki ofercie Allianz na kredyt bez wkładu własnego, na programie „Rodzina na swoim” oszczędzimy aż 91 532,95 zł. Blisko 90 tyś. zł oferuje nam Getin Bank, a powyżej 80 tyś. zł również Deutsche Bank. W tych bankach raty w kredycie bez dopłat i raty w kredycie z dopłatą po 8 latach kształtują się na podobnym poziomie. W Getin Banku są nawet o 26 zł niższe.
Jak wynika z porównania, niektóre banki niestety nie tylko odbijają sobie teoretycznie tańszy kredyt na wyższej racie po okresie dopłat, jak mBank czy Lukas, ale co więcej, podwyższają całkowitą kwotę do spłaty. W Eurobanku i Pekao SA za kredyt dofinansowany przez rząd zapłacimy od 36 do nawet 52 tyś. zł więcej. Można się zastanowić, komu faktycznie pomaga program.
Podobnie wyglądają wyniki porównania dla kredytu z wkładem własnym 20%. Prym w oszczędnościach wiodą BNP Paribas oferując nam kredyt o ponad 93 tyś. zł tańszy. Na 2 i 3 miejscu są Lukas Bank oraz Deutsche Bank – ponad 64 tyś. zł oszczędności. Największą różnicę między kredytem z dopłatami a bez na niekorzyść kredytobiorcy widać w ofercie banków Getin Bank (27 276,48 zł), Eurobank (30 282,55 zł) oraz Pekao SA (100 254,48 zł).
Podsumowując, warto sprawdzić, który bank daje najlepszą ofertę zarówno w przypadku kredytu standardowego jak i z dopłatą. Kwoty jakie zaoszczędzimy w okresie spłacania długo mogą pozwolić nawet na zakup kolejnej nieruchomości.
„Cieszymy się coraz większą popularnością naszej porównywarki, co jest to oznaką większej świadomości społeczeństwa na różnice kosztowe, a większa świadomość wymusi w końcu na bankach równiejsze traktowanie klientów.” – dodaje Kuba Kwiatkowski.
Zaloguj się Logowanie