Deweloper i sztuka

Ten sam artysta współpracował również z innym inwestorem przy tworzeniu osiedla Brama Tyniecka, którego nazwę zaczerpnięto od zaprojektowanej przez Ryha Paprockiego bramy.

Wcześniej, pomysł mariażu sztuki z budownictwem mieszkaniowym zrodził się przy realizacji inwestycji Siedlisko Niepołomice. Inicjatywa była próbą „podniesienia do rangi dzieła” osiedla 32 domów jednorodzinnych powstających na terenie rezerwatu przyrody – Puszczy Niepołomickiej, 20km od Krakowa.

Projekt zakładał przyporządkowanie każdemu z domów jednego działa sztuki artysty młodego pokolenia, którego prace nie są jeszcze najwyżej wyceniane, ale w przyszłości będą stanowiły wartość. Oprócz wymiaru inwestycyjnego, taki dom miał stanowić element osiedlowego muzeum sztuki współczesnej, przez co zyskiwał prestiż.

– Obserwuję zmianę oczekiwań podmiotów komercyjnych w stosunku do artysty(…) Narzucam artystyczną formę tradycyjnej działalności operacyjnej dewelopera. Za sprawą rytuału artystycznego, typowe domy zostają podniesione do rangi dzieła sztuki, a to porusza serca snobistycznych klientów – opisuje swoją pracę Rahim Blak.

Rytuałem artystycznym było przedstawienie pomysłu w Narodowej Galerii Sztuki „Zachęta”. Wystawie towarzyszył katalog prezentujący dzieła tworzące kolekcję, który pełnić miał również funkcję folderu reklamowego dla przyszłych klientów dewelopera.

Z powodu kryzysu na rynku nieruchomości w roku 2008, nie doszło do realizacji projektu „32 Domy=32 Dzieła”. Dziś deweloperzy znów poszukują nowych sposobów promocji swoich projektów. Jednym z nich jest właśnie promocja inwestycji poprzez odpowiednie działania artystyczne. W ten sposób sztuka staje się bliższa ludziom, a budynki bliższe sztuce. Zatem artysta i deweloper to kontekst całkiem współczesny i całkiem możliwy.

Strony: 1 2

Zaloguj się Logowanie

Komentuj