W 2010 roku wartość przeciętnego mieszkania praktycznie się nie zmieniła. Może to dziwić, szczególnie że na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy zdolność kredytowa przeciętnej rodziny wzrosła o 53 tys.
Wzmożony popyt spotkał się z rosnącą podażą, co skutkowało stabilizacją po kryzysowej przecenie. Kolejny rok może przynieść kontynuację tego trendu.
Jeszcze 12 miesięcy temu nikt nie spodziewał się powrotu do szalonych wzrostów cen, ale i prognozy wieszczące dalszą korektę cen okazały się nietrafione. W 2010 roku banki stopniowo odkręcały kurek z pieniędzmi, a deweloperzy śmielej rozpoczynali nowe inwestycje. W efekcie można pokusić się o stwierdzenie, że w zeszłym roku na rynek nieruchomości osiągnął względną równowagę pomiędzy podażą i popytem na mieszkania.
Ceny niższe o 10 – 15% od szczytów
Ceny po kryzysowej przecenie ustabilizowały się na poziomie z połowy 2009 roku, czyli około 10 – 15% poniżej szczytów hossy na przełomie 2007 i 2008 roku. Jest to wynik nawet dwukrotnie lepszy niż w takich krajach jak: USA, Ukraina, Irlandia czy Bułgaria. Nie znaczy to jednak, że w owym czasie ceny nieruchomości wszędzie spadały. Pomimo kryzysu finansowego i problemów fiskalnych krajów europejskich wzrosty obserwować można było chociażby w Szwajcarii czy Australii.
Od stycznia do listopada zeszłego roku ceny mieszkań w największych polskich miastach spadły o mniej niż 1%. W trakcie roku najwyższy poziom cen transakcyjnych przypadł na maj, kiedy to względem stycznia obserwować można było wzrost na poziomie 2,3%. Dane te świadczą niewielkich fluktuacjach i utrzymywaniu się cen nieruchomości na stabilnym poziomie w ostatnich 11 miesiącach.
Ceny nominalnie wzrosną, choć realnie spadną
Zgodnie z grudniową prognozą Home Broker sytuacja ta utrzyma się przez kolejny rok. W tym okresie, w największych miastach, przeciętna cena mieszkań powinna wzrosnąć o 1,7%. Projekcja inflacji NBP mówi natomiast, że najprawdopodobniej ogólny poziom cen wzrośnie w ciągu roku o 3%. Oznaczałoby to realny spadek cen mieszkań o 1,3%. Taka zmiana nie wpłynie znacząco na łatwość zakupu nieruchomości przez przeciętnego nabywcę.
W poszczególnych segmentach rynku sytuacja może jednak przedstawiać się odmiennie. Przeceny mogą obawiać się właściciele mieszkań w blokach z wielkiej płyty. Obecnie co trzecia nieruchomość sprzedawana na rynku wtórnym należy do tego segmentu rynku. Doradcy Home Broker sugerują jednak, że w kolejnym roku ich udział w liczbie transakcji powinien spaść, chociażby w związku z planowanym ograniczeniem programu „Rodzina na Swoim”. Warto zauważyć, że do tej zważywszy na niską cenę mógł to być najczęściej wybierany typ budownictwa przez osoby korzystające z kredytu z dofinansowaniem.
Rozważając natomiast wielkość mieszkań, największymi optymistami powinni być przede wszystkim właściciele lokali dwupokojowych. Jest to obecnie najbardziej pożądana przez kupujących wielkość mieszkań. W tym segmencie można więc upatrywać potencjalnie największych wzrostów cen, szczególnie gdy lokal taki posiada korzystną lokalizację i relatywnie niewielki metraż. W gorszej sytuacji są natomiast właściciele lokali największych czyli minimum czteropokojowych o znacznym metrażu. W związku z wciąż ograniczonym dostępem do finansowania bankowego są oni najbardziej narażeni na korektę wartości swoich M w perspektywie kolejnego roku.
O 61% więcej transakcji
Stabilizacja cen pozytywnie wpłynęła na liczbę zawieranych na rynku transakcji. Chociaż dokładne dane na ten temat nie są jeszcze znane, można je oszacować na podstawie liczby nowoudzielanych kredytów mieszkaniowych. Z informacji tych wynika, że w trzecim kwartale podpisano o 16% więcej aktów notarialnych niż w analogicznym okresie 2009 roku i aż o 61% więcej niż w pierwszym kwartale 2009. Ponadto w pierwszych trzech kwartałach zeszłego roku zawarto o 27% transakcji więcej niż w analogicznym okresie roku 2009. Liczby te świadczą o rosnącej sile polskiego rynku.
Wśród największych firm deweloperskich notowanych na warszawskiej giełdzie wyniki sprzedaży są jeszcze bardziej obiecujące. W trzecim kwartale sprzedali oni bowiem o 47% więcej mieszkań niż w analogicznym okresie 2009 roku i aż o 178% więcej niż w pierwszym kwartale 2009. Ponadto w pierwszych trzech kwartałach zeszłego roku zawarto o 65% transakcji więcej niż w analogicznym okresie roku 2009. Dane sprzedażowe za czwartym kwartał nie zostały jeszcze opublikowanw przez wszystkie spółki. Wiadomo już jednak, że zarówno J.W. Construction jak i Gant w ostatnim kwartale zeszłego roku podpisały o około 5% więcej umów z nabywcami niż w trzecim kwartale.
Zaloguj się Logowanie